Kolejna zabawka?

6 marca 2011

Co zrobić by Twój przedszkolak bawił się zabawkami, które ma zamiast kupować nowe.

Przedszkolaki (i nie tylko) uwielbiają zabawki. Ciągła chęć zabawy i poszukiwanie nowych doświadczeń sprawia że zawsze, zawsze maluch będzie chciał nową zabawkę. Jak słyszę moją córkę która prosi o kolejną lalkę czy puzzle, nawet kolorowankę to tylko się uśmiecham i spokojnie tłumaczę że ma w domu puzzle nie ułożone, lalki których imion nie pamięta i nie pokolorwane kolorwanki. Nie obawiaj się powiedzieć NIE. Dziecko powinno rozumieć, że nie możemy sobie pozwolić na wszystko co chce, mimo że nie ma większej przyjemności niż kupowanie dla dziecka :). Tłumaczę moim maluchom, że muszą poczekać do świąt lub urodzin na nową zabawkę i one o dziwo to rozumieją 🙂 do następnego razu kiedy poproszą o coś nowego.

Zobacz jakie fajne.

Pokaż swojemu przedszkolakowi jakie fajne ma zabawki, książeczki. Jak fajnie i na ile sposobów się może nimi bawić. Prawdopodobnie Twój maluch bawi się tylko tym co jest w zasięgu jego wzroku i rąk. Cała reszta poupychana po szafach czy na dnie pudełka z zabawkami dawno nie widział światła dziennego. Usiądź ze swoim dzieckiem i przeglądaj od czasu do czasu z nim zabawki. Najlepiej wysyp wszystko z pudła albo z szafy, a brzdąc odkryje ile to skarbów ma u siebie w pokoju, o których dawno nie pamiętał.

Posegreguj zabawki. Puzzle razem, misie czy lalki w innym kontenerze, klocki jeszcze w innym. Wszystkie klocki czy puzzle powinny mieć oddzielne opakowanie, jak Klocki Gwiazdki swój słoik, inne w swoich pudełkach lub torebkach. Wrzucone wszystkie klocki do jednego kontenera zniechęcają malucha do zabawy i Ciebie też ponieważ trzeba wyszukiwać części które do siebie pasują. Postaw pudełka z zabawkami w jednym miejscu w pokoju dziecka tak aby mógł on wszystko widzieć, co będzie podtrzymywać jego zainteresowanie.

Baw się ze swoim dzieckiem.

Baw się ze swoim przedszkolakiem różnymi zabawkami, zachęcaj do zabawy nie tylko tymi ulubionymi. Jeżeli dziecko ma ukochaną lalę czy klocki, wprowadź do zabawy innego rodzaju klocki, lub misia który układa klocki. Czym ty się zainteresujesz maluch od razu podchwyci. Co ja nie wezmę do ręki, zabawka która wydawała się wcześniej nudna i nieciekawa nagle staje się tą, którą dzieci teraz muszą się bawić 🙂

Reklamy

Początki wielkich planów.

28 czerwca 2010

W liceum miałam ambitne plany, na studiach trochę je zweryfikowałam bo zamiast prawo studiowałam informatykę. Zaangażowałam się w życie studenckie i tak na pierwszym miejscu była organizacja studencka, życie towarzyskie i dwa razy na rok sesja. Naszą organizację studencką wspierały duże firmy, które promowały się wśród studentów na najlepszych pracodawców, więc i ja miałam odległy cel w przyszłości bycia częścią wielkiej firmy, robić karierę i zarabiać duuużo pieniędzy. Cel był bardzo odległy bo prócz wakacyjnej pracy, która często kończyła się propozycją pracy na cały etat, jakoś nie bardzo widziałam siebie poza murami politechniki, więc po obronie inżyniera zaczęłam studia magisterskie teraz już z zarządzania.

Podczas studiów magisterskich nadarzyła sie okazja, żeby wyjechać do Chin i tam napisać prace magisterską, więc skorzystałam, nie bez obaw. W Chinach poznałam męża. Trudno nie było bliżej się poznać, gdy w akademiku, jak nie w całym dwu milionowym mieście w którymi mieszkaliśmy, można było policzyć na palcach jednej ręki osoby, które mówiły po angielsku. Pracę magisterską, już broniłam z małą Kalinką w brzuchu, tydzień przed rozwiązaniem. Potem pojawił sie Konrad i całkiem niedawno Amelka.

Hello world!

25 czerwca 2010

Welcome to WordPress.com. This is your first post. Edit or delete it and start blogging!